Aparat, wi-fi czy telefon?

Kiedyś aparat był urządzeniem służącym do robienia zdjęć. Uwieczniał na kliszach monarchów, rodziny z dziećmi oraz widoki z podróży. Tak jak telefon służył do rozmów tak aparat do zdjęć. Telefony bardzo szybko rozbudowały swoje możliwości, poza pisaniem wiadomości zaczęły wykonywać marnej jakości fotki, którymi można było dzielić się ze znajomymi, jednak z roku na rok jakość takiej fotografii rosła. Niestety przez długi czas nie była w stanie dorównać prawdziwemu, pełnoprawnemu aparatowi. Więc czemu nie pójść w drugą stronę? Aparaty z ery urządzeń cyfrowych miały bardzo skromne możliwości przechowywania danych, wszystkie informacje przenosiło się na dysk komputera. Powoli, gdy technika posuwała się naprzód, aparaty, zamiast po kablu, zaczęły przesyłać wiadomości w formie radiowej. Obecnie wystarczy karta pamięci z dodatkową anteną wi-fi. W ten sposób każda fotografia, jaką wykonamy, trafia do wirtualnej chmury danych. Może z niej skorzystać każdy, kto znajduje się w pobliżu naszego aparatu, przy założeniu, że udostępnimy tej osobie hasło dostępu do naszych zbiorów. Obecnie, w dobie wszechobecnych tabletów, kolejne aparaty pojawiają się z opcją dotykowych ekranów i oprogramowaniem umożliwiającym natychmiastową edycję i korektę wykonanej fotografii. Rysik pozwoli obrysować fotografowany obiekt i przykleić go do zdjęcia wykonanego chwilę wcześniej czy później. Zaopatrzenie aparatu w kartę SIM pozwoli mu z kolei na połączenie z Internetem, przesłanie danych na skrzynkę mailową, albo umieszczenie na portalu społecznościowym. Czy kolejnym krokiem będzie zastąpienie aparatem telefonu komórkowego? W drugą stronę mimo wszystko się to jeszcze nie udało.


Strona 7 z 7« Pierwsza...34567